Zbędny interwencjonizm

Jacyś ekopoganie naskarżyli na niewiastę która utopiła szczenięta. Teraz ta szanowna pani poniesie karę za to, że jest normalnym człowiekiem i robi ze swoją własnością co chce. Inni lewaccy donosiciele naskarżyli na faceta który znęcał się nad swoim psem. Jeszcze inni powiadomili państwowe służby o tym że facet uderzył w twarz własne dziecko, no bo przecież bezdzietne lewactwo wie lepiej jak rodzice mają wychowywać własne dzieci. Ale rodzice najwyraźniej już nie mogą decydować o własnych dzieciach – bowiem szczepienia są obowiązkowe. W niektórych krajach natomiast państwo porywa dzieci, oraz decyduje których pacjentów uśmiercić.

To już nie jest postsanacyjny etatyzm – to jest faszyzm.

No bo kogo interesuje to jak obchodzę się ze swoim ziemniakiem? Mogę go sobie palić w piecu, co oczywiście jest głupie, ale mam do tego pełne prawo. Co kogo obchodzi czy skaczę po swoim samochodzie? Od kiedy to ludzie (rzekomo) sprzeciwiający się faszyzmowi, sami mu hołdują chcąc by państwo sprawdzało co trzymam w lodówce, albo decydowało o tym z kim może, a z kim nie może spotykać się mój sąsiad? Co będzie następne? Czy jak uderzę komara, lecz nie uda mi się go za pierwszym razem zabić, to mam się spodziewać sygnału syren? Czy powinienem się obawiać że zostanę ukarany za to że sąsiad zauważył iż nie podlałem paprotki? Państwo to zbyt poważna rzecz by zajmowało się czymś takim, od razu przypomina mi się groteskowy obraz przedstawiający strażaków ściągających kota z drzewa.

Ewidentnie należy tu zadać pytanie po co jest państwo. Czy po to aby za pieniądze z niskich podatków (takich samych dla każdego) zapewniać bezpieczeństwo wewnętrzne (organizując policję) oraz zewnętrzne (organizując wojsko)? Czy może jednak po to aby zamiast kary śmierci, trzymać przestępców przez resztę ich życia w więzieniu i fundować im obiadki z pieniędzy uczciwie pracujących ludzi? To jak to w końcu jest – państwo jest dla ludzi, czy ludzie dla państwa? Czy państwo powinno okradać naród, by z jego pieniędzy kręcić filmy (vide: Kler), urządzać przedstawienia (vide: Klątwa), czy organizować wydarzenia sportowe?

I żeby nie było – znęcanie się nad swoim psem jest… co najmniej dziwaczne (a może nawet patologicznie chore). Zażywanie narkotyków jest złe. Ale jeśli pozwolimy by państwowe służby delegalizowały tego typu działania, po jakimś czasie obudzimy się w państwie policyjnym.

Nie każdy wie że jakiś czas temu karano za zdradę małżeńską. Dziś jest to nie do pomyślenia. I znowu – jest to grzech, ale nie po to płacimy podatki na rzecz policji, żeby ta zaglądała ludziom do ich własnych domów, albo ich szpiegowała.

Policja nie musi aresztować ludzi za sodomię – ale powinna za zgorszenie publiczne.

Państwo nie może próbować wyręczać Stwórcy w sądzeniu i karaniu ludzi za wszystkie złe czyny, gdyż dojdzie do tak absurdalnej rzeczy iż dzieciak któremu drugi dzieciak zabrał lizaka zadzwoni po policję, i ta zobowiązana będzie przyjechać i interweniować w tak błahej sprawie.

Niestety, również pewna część polskiej prawicy cieszy się z takich patologicznych wydarzeń jak kara dla niemieckiego pracodawcy za publiczne obrażanie narodu polskiego w obecności pracowniczki będącej naszą rodaczką (emigrantką). A więc to państwo decyduje kto kogo ma zatrudniać, kogo zwalniać, i ile pracodawca ma płacić, jak zachowywać się ma w swojej własnej prywatnej firmie? Co kogo obchodzi czy nie zatrudnia Polaków bo ich nie lubi, to jest jego firma, i może robić z nią co mu się tylko podoba. Doprawdy, chwasty centralizmu mają swoje korzenie w różnych miejscach.

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!
Ocena: 5.0. Na podstawie 3 głosów.
Proszę czekać...
Monarchista
Tradycyjny (czyli prawdziwy, 'przedsoborowy') rzymsko-katolik, monarchista, strażnik cywilizacji łacińskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *