Walka duchowa wg ks. Piotra Skargi (cz. III)

Kontynuujemy kazanie ks. Piotra Skargi dotyczące walki duchowej, za tydzień część ostatnia.

O boju i żołnierstwie chrześcijańskiem z dusznemi nieprzyjacioły (cz. III)

Obaczmyż, którzy to są naszy nieprzyjaciele, a jasne oko na nie otwórzmy i poznajmy je. Dwa są obcy: świat i dyabeł, a trzeci domowy: ciało i cielesność nasza własna. W której się też zdrajcy naszy domowi zamykają, to jest chęci i skłonności nasze i pożądliwości nierozumne, do złego i szkodliwego nas ciągnące, a do świata i czarta nas wydające. Za tym, co jest świat, i jaki nasz nieprzyjaciel, i które są najazdy jego na nas, i jako mu się bronić mamy, zrozumiemy.

Stworzenie to widome, niebo i ziemia, i morze i żywioły, i co jest w nich, światem się zowie. Jako napisał Jan święty: „Przyszedł Syn Boży na świat, a świat przezeń stworzony jest”. Ale drugi świat jest, o którym zaraz mówi: „A świat go nie poznał”. To jest ludzie, którzy świat ten widomy, i jego chwałę, i rozkoszy, i dobra miłują, i w nim wszystko serce swe utopili, i na nim o inne wieczne dobra nie dbając, abo je lekce ważąc, przestają [poprzestają na tym świecie]. O tych Zbawiciel mówi: „Nie za światem cię, Ojcze, proszę, ale za temi, któreś mi dał”. I gdzie indziej: „Ducha świętego świat przyjmować nie może”. I indziej: „Byście byli z świata, światby miłował, co jego jest”. Gdzie światem zowie ludzie, którzy myślą i zabawą [czynem], i miłością rzeczy tych świeckich, prawie się w świat obrócili; którzy, będąc sami niezbożni, i o Pana Boga nie dbając, pobożnych sług Bożych nie radzi widzą, one prześladują i rozmaitemi pokusami do swoich je obyczajów przywodzą. Takich książęciem i panem jest szatan, o którym Pan mówi: „Teraz jest sąd świata, teraz książę świata tego wyrzucony będzie”. Po czem znać jacy to ludzie, którzy takiego pana mają. Ci się zwali przed potopem synami ludzkimi, a od nich różni zwali się synami Bożymi. Tych miasto jest ziemski Babilon, a tych górne Jeruzalem; to synowie świata tego, mówi Pan, a to synowie światłości. Jednym świat jest jako dom i ojczyzna, a drugim jako gospoda i przeście na drodze.

A iż różni są sobie w obyczajach, przeto ustawicznie z sobą wojnę wiodą. Bo jako równość i jednakość jest przyczyną miłości, tak nierówność i rozmaitość jest powodem do niezgody. „Dobremu, mówi Mędrzec, przeciwne jest złe. Jako żywot śmierci, tak sprawiedliwemu przeciwny jest grzeszny”. Którzy tak mówią u Salomona: „Oszukajmy sprawiedliwego, bo jest przeciwny sprawom naszym”. Ta się wojna poczęła od Kaina i Abla, i do końca świata trwać będzie.

Jako się na tej wojnie z światem i ludźmi światu oddanemi stawić a wygrawać [wygrywać], obaczymy z pomocy Bożej. Naprzód wychodzi na nas, jako wielka rota zbrojnych, rozumienie pospolite i zdanie abo sąd wszystkich po świecie ludzi: iż podłym [będącym na niskim stanowisku] na świecie być i ubogim i pogardzonym bardzo źle; a bogactwa mieć i zacnym być, i w szczęściu świata tego i rozkoszach pływać, pożądana każdemu rzecz jest. Od nędze i krzyża i prace najdalej uciekać, do dobrego mienia i na wysokie się miejsca cisnąć, drugim rozkazować, krzywdy sobie nie dać czynić, a nawet się jej pomścić, u ludzi widzianym być i chwałę od nich odnosić, każdemu się podoba. Szaleje i śmiechu godny jest, kto inaczej rozumie i sądzi, mówią wszyscy. I kogo jedno [tylko] z pospolitych spytasz i radzić się go chcesz, nie usłyszysz inaczej. To prawo, to droga, to rozum tego świata. Wszyscy wołają: Błogosławiony, który to ma, a szczęścia tego zażywa.

Na to obrona jest mocna: powołanie chrześcijańskie i zakon Chrystusa Boga i Pana i Mistrza naszego, który tak naukę swoję światu i rozumieniu jego przeciwną począł [rozpoczął]: Błogosławieni ubodzy. Błogosławieni płaczący a nędzni, i pokorni i cisi. Błogosławieni pragnący i łaknący sprawiedliwości, i ci co krzywdy i potwarzy cierpią, i wzgardę u ludzi odnoszą. „Kto uczniem moim być chce, mówi Pan, samego siebie wzgardzić , i wczasów [rozrywek] swoich odstąpić i krzyż swój za mną nieść ma”. Komu chcemy więcej wierzyć: światu czy Chrystusowi? Któż mędrszy, i kto nam życzliwiej poradzić ma? Kto nas więcej miłuje i dobrego nas sprzyja? Pewniejsze to, co od takiego Pana słyszym, niźli, co nam świat powiada, który zdradzić nas i oszukać może. I pewnie oszukawa: gdy fałszywe szczęście ukazuje, które nie trwa, odmiany ma, zmieszane jest z troskami i kłopotami, dobrego sumienia i spokojnego nie daje, i owszem nabywać się bez grzechów nie dopuści. Przy śmierci nic nie pomoże, a po śmierci z nami nie idzie, i na sądzie Bożym nie obroni nas wszystko nawyższe szczęście świata tego. Przetoż wolę przy Chrystusie i rozsądku jego zostać, a za rozumieniem ludzi świata tego nie chodzić. To myśląc i uważając, a o pomoc do Pana wołając, wygrasz najmilszy Chrystusów [Chrystusowy] żołnierzu, a rozum świata tego obalisz.

Powstaje na nas i druga rota nieprzyjaciół, mówiących: Patrz na wszytek świat jako wiele ludzi za szczęściem idą. Kto jedno może, nabywa pieniędzy i dobrego bytu, rozkoszy i dostojeństwa, urzędów i sławy. A ty sam masz być inakszy [inny], i wyrodzć [stać się wyrodnym] się masz z ludzi, jakobyś się na ziemi rodził, a ludzkiej krwie w sobie nie miał? Patrz na tego, patrz na owego, i w prawo i w lewo, nie ujrzysz jedno takie przykłady. A ty, chrześcijaninie, odbijaj te nieprzyjacioły, a mów z Salomonem: „Głupich niezliczona liczba. Co z ziemie, ziemią śmierdzi i ziemie pragnie”. Ja mam inszy rodzaj, krew ludzką odmieniłem w krew synów Bożych. Inne mam powinne [krewnych] a domowe, na których przykłady patrzę. Naprzód, na tego, który wziął krew i człowieczeństwo moje, na Jezusa Chrystusa, na ucznie i apostoły jego, na inne święte męczenniki i sługi Boże, których imiona pisane są w niebie. Ci wszyscy za szczęściem świata tego nie tylo [tylko] nie biegali, ale, mając je, pomiatali i onem gardzili, lepszego i trwalszego szukając. Z takimi ja przestawać chcę, a na wszytek się świat i ludzkie przykłady nie obejrzę. Patrzę, jaki tych jest koniec, a jaki owych. Chwała i szczęście świata tego w gnoju i w ziemi zostaje, a nędza świętych w niebie wiecznem szczęścia nieodmiennego nabywa. Tak wygrasz, najmilszy żołnierzu Boży.

(cdn.)

Część pierwsza kazania: http://blog.magnapolonia.org/walka-duchowa-wg-ks-piotra-skargi-cz-i/

Część druga: http://blog.magnapolonia.org/walka-duchowa-wg-ks-piotra-skargi-cz-ii/

Link do książki z kazaniami ks. Piotra Skargi: http://www.madel.jezuici.pl/skarga/Skarga-Kazania-i-pisma-co-najprzedniejsze.pdf

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!
Brak ocen.
Proszę czekać...
Karina
Studentka historii i pasjonatka polskiego XVII wieku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *