Grzegorz Ciechowski. Kontrrewolucjonista – część II

Moja krew,
To moją krwią zadrukowane krzyczą codzień rano stosy gazet,
Nagłówkami barwionymi krwią.
Moją krew – wykrztusił z gardła spiker!
Na ekranie liczę ślady mojej krwi.
Moją krwią, moją krwią!
Leciutko podchmielone damy, delikatnie przechylają szkło, na rautach w ambasadach,
Tak to moja krew.
To moją krwią podpisywano wojnę, miłość, rozejm, pokój, wyrok, układ, czek na śmierć.
Moja krew!

Z utworu „Moja krew”.

Z telewizorów płynie lawa
z głośników na ulicy lawa
i przez drukarnie lawa

idziesz ulicą – płynie lawa
i lawa wszystkich już dogania

wulkany plują swoją lawą
i jeden by drugiego zalał

i żaden z nich
nie słyszy cię
bo sam bulgocze
bul-bul-bul-bul-bul-bul
swoją lawą gdzieś

Z utworu „Lawa”. W zakresie propagandowych mediów zmieniło się tylko to, że są w rękach różnych partii, które obrzucają się nawzajem błotem, w tym wypadku – lawą.

Następuje tansformacja, w tym słynne spotkania przy okrągłym stole i menorze.

O ‚nowym’ układzie Ciechowski śpiewa w „Witajcie w Zoo”.

witajcie w zoo
witajcie w nowym świecie
waszych marzeń…
tu jest przepięknie
i każdy sobie chwali to safari
tu lew każdy lew
w końcu będzie lwem

dozorcy opuścili was
obumarli
dozorcy zostawili wam w spadku
puste klatki

witaj witaj witaj witaj
witaj lwie witaj pumo
powiedz mi naprawdę
co się stało z twoją dumą

witajcie w nowym zoo
zwierzęta wszystkich stron

tyle lat czekałem na to zoo

Punktowanie demonkracji to przede wszystkim „Republika”.

Bo dla nas zawsze najważniejszy lud,
Ludowi zatem obiecamy znów.
Że będzie rósł!

Ludu mój – czy pragniesz pieniędzy?
TAK!
Ludu mój – czy nie dosyć tej nędzy?
TAK!
Ludu mój – czy widzisz już wroga?
TAK!
Ludu mój – potrzeba ci wodza..
TAK!

Ludu mój – ja z ciebie wyrastam,
Ludu mój – ja wymyślę ci hasła.
Wrogu mój – nigdy nie mów żem nagi,
Ja i lud mój – nie zniesiemy zniewagi.

Ludu mój!
Rośnij i się mnóż!
Ludu mój!
LUDU!
Nie uciekaj spod opieki!

Ciechowski śpiewał także o agenturach, w utworze „Układ sił”.

Na latawcu planetarnym, na latawcu planet,
na latawcu planetarnym kontroluję układ sił.
Powstawiani politycy pod hipnozą ulegają mi.

Powiązany z mocarstwami układami o dostawach sił,
Powiązany układami, nietykalny mogę żyć,
i to ja decyduję, nie wy!

O etatyzmie opowiada „Kombinat”.

kombinat pracuje
oddycha buduje
kombinat to tkanka
ja jestem komórką

kombinat pulsuje
nikt nie wie, że żyję
nic nie wiem o sobie
mam tętno miarowe

te biurka się ciągną
aż hen po widnokrąg
zasypiam w szufladzie
dokładnie wskazanej

O propagandowej terminologii, jaką dziś można zaobserwować w przypadku „mowy nienawiści”, Ciechowski napisał w piosence „Gadające głowy”.

gadające głowy
goni mnie stugłowy smok
zdążę uciąć jedną
już wyrasta nowych sto

gadające ręce
ciągle pchają w gardło mi
rozgadanych gaaaaa…
gazet plik

fanatyczne mowy
opętany kociokwik
opętane łowy
czarownice idą w dym
operacja mowy
usuwanie wrogich słów

O ludziach którzy narzekają na rządy, a gdy jest okazja do buntu, nie korzystają z niej, i tchórzliwie siedzą biernie w swoich domach, by na następny dzień znów narzekać, mówi „Balon”.

Już kogut zapiał pod kościołem
I wszyscy wierni w wielkim strachu.
W szlafrokach okna otwierają,
Bo – w środku miasta stoi, stoi balon.

Jest jeszcze większy od ratusza
I kolorowy niczym jakiś pajac.
I wstążki, wstążki, wstążki wokół kosza,
Że tylko wsiadać, wsiadać.

Ale kto?
Kto z nas?

Nie, nie, nie widzę – nie chcę widzieć,
Ten balon musi zniknąć z naszych oczu.
Bo na cóż, nam się balon może przydać
I po co nam ten kłopot, po co.

Hej weźmy wszyscy jakieś szpilki
I niech uleci z niego lekka dusza.
I spokój, spokó,j spokój od tej chwili,
Już nic nie będzie kusić, kusić nas.

By wsiąść i lecieć,
Daleko, daleko stąd.

A potem w nocy każdy z nich,
O locie na balonie śni.
Bo tylko we śnie każdy chce,
Odlecieć gdzieś, polecieć gdzieś.

Już kogut zapiał pod kościołem
I wszyscy wierni stoją w oknach.
Lecz balon zniknął – gdzie jest balon,
Gdzie balon, gdzie jest, gdzie się podział?

Nie, nie, nie, nie zdążył żaden,
Piżamy w kwiatki zapakować.
Już tylko przez lunety mogą patrzeć,
Że gdzieś wysoko płynie.

Płynie hen.
Ich balon odpływa.

A potem w nocy każdy z nich,
O locie na balonie śni.
Bo tylko we śnie każdy chce,
Odlecieć gdzieś, polecieć gdzieś.

Na koniec piosenka o śmierci, o ofierze stanu wojennego totalitarnego systemu – „Przeklinam cię za to”.

to ty nazwałaś sen jawą
a złudzenia prawdą
to ty na oczy mu założyłaś
szarfę czarną

przeklinam cię za to teraz
przeklinam cię za to

to ty krucjaty dziecięce robisz
po to tylko
by w krwi zatrutej ich obmyć
swoją twarz ohydną

nie pojechałem na ten pogrzeb
był grudzień ciemny
kartkę z twym wyrokiem
znalazłem w sieni
tuż przed nowym rokiem
bez telefonów
pisano świadectwo zgonu

przeklinam cię za to teraz
przeklinam cię za to
za śmierć mego przyjaciela
przeklinam cię za to

To tyle ode mnie.

Króluj nam Chryste !

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!
Ocena: 5.0. Na podstawie 3 głosów.
Proszę czekać...
Monarchista
Tradycyjny (czyli prawdziwy, 'przedsoborowy') rzymsko-katolik, monarchista, strażnik cywilizacji łacińskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *