09. Objawienia znienawidzone przez masonerię

Drodzy Czytelnicy,

wyjaśnię, że to czarne tło, zwane „obrazkiem wyróżniającym” ma na celu uczynienie wpisu widoczniejszym z poziomu zakładki „blogi”, bo wtedy wyraźnie idzie odczytać tytuł wpisu, gdyż oryginalnie to tło jest szarawe i na nim te białe litery z nazwą główną wpisu słabo są widoczne.

Dawno pod tym kontem nie pojawił się wpis, więc nastała na to już pora. Ktoś może powiedzieć, że to nie blog na tytułowy temat, ale nie ma co się burzyć. Dodam szybki wątek komputerowy: jeśli szukamy dobrego systemu operacyjnego, to warto przyjrzeć się Linuksowi Mintowi, szczególnie w wersji XFCE 64-bitowej, albo ewentualnie też i jego edycji Cinnamon. Nie zawiodą się Państwo Czytelnicy, naprawdę.

Wracając do tematu, pilnie jest dbane, żeby Polacy pewnych treści nie rozpoznali, żeby do nas nie dotarły. Otóż, wyobraźmy sobie, że gdzieś miał miejsce największy Cud Eucharystyczny w historii i pewnie jedyny, który powstawał dwufazowo, powiększył się po kilku dniach.

 

Największy Cud Eucharystyczny w historii. W pierwszej fazie zakrwawiła Hostia i dwa Komunikanty, a potem doszedł jeszcze jeden Komunikant. Były jeszcze dwa, lub trzy inne Komunikanty, ale zostały udzielone jako Komunia Święta, być może zakrwawienie nie było na nich bardzo widoczne, albo uznano, że tak należy postąpić. (pierwszy etap powstawania tego Cudu: – 8. grudnia 1997r., etap drugi – 1. stycznia 1998r.)

 

Dalej, że doszło tam do kilkukrotnych Cudów Słońca, a przecież w Fatimie był tylko jeden. Jeszcze, że uzdrowionych zostało tam kilkadziesiąt tysięcy osób, z czego co najmniej kilkadziesiąt zostało medycznie opisanych i udokumentowanych, w taki sposób, jak do procesów beatyfikacyjnych, gdzie przecież wystarczy jeden przypadek, aby taki proces przebiegł pomyślnie, a tam było ich o wiele więcej. Wyobraźmy też sobie, że w kilka lat na szczerym polu postawiono niemały kościół na 2500-set wiernych, wraz z zabudowaniami klasztornymi i kaplicą, oraz placem dookoła. Zdarzenia do tego stopnia głośne, że sam narzucony z zewnątrz przywódca tego kraju raczył wypowiedzieć się negatywnie na temat tych zjawisk. Wyobraźmy sobie miasto cudownie i wbrew logice ocalone z powodzi, która zalewała wszystko dookoła. Miasto położone nad dwiema rzekami, kilkoma kanałami, wcale nieodporne na wielkie powodzie.

Czy to działo się w średniowieczu? Nie.

Czy to było jakoś po Fatimie? Albo w czasie wojny w Hiszpanii? Także nie.

Może w Guadalupe? Nie, tam nie było takich rzeczy.

Sprawa działa się w Polsce i to nie za czasów Potop Szwedzkiego, ale całkiem niedawno, bo rzecz dotyczy Objawień w Oławie, które zakończyły się wraz z uśmierceniem w „szpitalu” tamtejszego wizjonera, Kazimierza Domańskiego mniej, niż dwadzieścia lat temu. Sprawa znienawidzona przez wszystkich, nie tylko przez niewierzących. Nawet mniej przez nich, niż przez „wielkie autorytety” duchowne. Ludzi, dla których wiara jest sprawą zamkniętą w książce i nie może być, że to ludzie przychodzą i się modlą i otrzymują pociechę i uzdrowienia, bo chcą oddać swe szczere serca i nie muszą pysznić się przy tym swoją wiedzą.

To historia niedawna. Bardzo znamienna dla Polski. Niech Państwo pomyślą, czy „rasa panów” mogłaby pozwolić swobodnie, żeby Polacy szeroko poznali takie Orędzie?

Mówi Chrystus Król, 25 XI 1990. w Oławie. Wizjoner urodził się przed wojną w Uszni, niedaleko Lwowa, stąd temat jest mu dobrze znany:

— Mój synu, wasz kraj jest bardzo duży. Granice wschodnie sięgają po tereny, które niegdyś były polskie, to jest Lwów, Tarnopol i Wołyńskie, to są polskie tereny. A dzisiaj upominają się Ukraińcy o te ziemie. Ich kraj jest bliżej Wschodu. Ale te miejsca, gdzieście mieszkali, to są polskie tereny. Przyjdzie czas, że polski naród znowu będzie tam mieszkał. Ale mój synu, to jeszcze potrwa. To są wasze ziemie, które wasi ojcowie i matki zamieszkiwali. To są ziemie polskie. Gdyby tam był polski naród, nigdy nie brakowałoby chleba.

— A dzisiaj brakuje na Wschodzie chleba, nie pracują, nie modlą się, za dużo alkoholu piją. Straszna kara wisi nad Wschodem. Ale niech się nawracają teraz, kiedy z Polski tylu kapłanów jest wysyłanych na Wschód. Niech wszystkie świątynie różnych narodowości będą pootwierane, bo tego żąda Jezus Chrystus Król. Przekaż, kiedy będą wszystkie świątynie pootwierane, wtedy odniosą zwycięstwo. Wtenczas będzie tam moja Matka i Ja, Jezus Chrystus Król Wszechświata. Ale niech oddadzą serce w Związku Radzieckim, na Ukrainie i wszystkie republiki, wtenczas będzie zwycięstwo. Bo jest niepokój na Wschodzie, w Związku Radzieckim.

— Módlcie się, moje dzieci. Dziś im brak chleba, podzielcie się z tym narodem, bo on pomału nawraca się do Mnie i do mojej Matki. Idźcie z pomocą temu krajowi. Co macie, to podzielcie się z nimi. Brak tam jest chleba, żywności. Niech i polski naród podzieli się z nimi. To są ludzie, którzy pragną chleba, ale dla nich najważniejsze jest Ciało Pana Jezusa. Niech w tym kraju przyjmują Ciało moje, wtedy odniosą zwycięstwo. Kiedyś będzie dobrze na Wschodzie, ale niech oddadzą serce Mnie i mojej Matce.

— Wszystkie kraje na Wschodzie muszą pracować. Nic konferencje nie dadzą, tylko trzeba się modlić i prosić Chrystusa Króla i moją Matkę. A Ja, Jezus Chrystus pobłogosławię, że nigdy nie będzie brakowało im chleba. Będę czuwał nad wszystkimi narodami. Tam te świątynie mają być odnowione. I niech Polska jak najwięcej kapłanów wysyła na Wschód. Bo tam Zachód będzie brał przykład od Wschodu. Tam pragną tej modlitwy do Mnie i mojej Matki.

Nie może być, prawda?

Albo coś krótszego:

„Dziecko moje, przekaż, że ja mogłam wybrać inny kraj. Ale wiem, że polski naród nie zawiedzie Mnie. Z tego miejsca, gdzie się objawiam w Oławie ma spływać Boży Pokój na cały świat”

Matka Boża, 08 XII 1985r.

Sam Jaruzelski wypowiedział się o tych Objawieniach, że „każdy ma taką Oławę na jaką zasługuje” i zasugerował ciemnogrodztwo ludziom tam się udającym. Ludzie jakoś nie przejęli się zdaniem „autorytetu moralnego” i pospieszyli tam tym bardziej. Później tych „autorytetów antyoławskich” było jeszcze więcej, tak duchownych, jak i świeckich.

Można by tak pisać do rana, ale, jeśli chcą Państwo zgłębić temat, to tutaj na przykład jest film z pogrzebu wizjonera – Kazimierza Domańskiego. Wielokrotnie wcześniej próbowano go zabić, aby przerwać same Objawienia (zasadniczo zakończone na początku 1998r.), podobnie, jak św. Jana Pawła II, któremu także „skrócono życie” wykorzystując szpital.

Sprawa będzie wyjaśniona, a tymczasem życzę Państwu wspaniałej Niedzieli i zostawiam film na koniec. Jest on także dostępny na różnych jutubach i CDA:

https://gloria.tv/video/dgTuMyAzWggB28a7qWwqyzfGt

Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj projekt Magna Polonia!
Ocena: 4.0. Na podstawie 4 głosów.
Proszę czekać...
Pan.Szyfrant
Informacje dotyczące przeciwdziałaniu inwigilacji elektronicznej i informacyjnej, wspierające działalność Magny Polonii. Wpisy będą także widoczne na portalu społecznościowym Minds.com https://www.minds.com/PanSzyfrant
https://www.minds.com/PanSzyfrant

Komentarze

  1. Tutaj jest rzeczowa analiza tych rzekomych objawień: http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/170

    Ocena: 2.3. Na podstawie 3 głosów.
    Proszę czekać...
    1. Rzeczowa…
      Książkowa, uczciwie to przy najmniej przyznano, że nie jest rzeczowa, że nie byto na miejscu, nie rozmawiano z wizjonerem, tylko przeczytano jedną książkę, zawierającą te Objawienia. Pytanie, co z drugą jej częścią, jakoś od połowy roku 1998. wszak dostępną w sprzedaży? Tam byłoby wyjaśnienie celu Objawień, ich spuścizny duchowej itp.
      Byłoby też coś niecoś o największym Cudzie Eucharystycznym na świecie.
      Przykro, że w tej recenzji tak książkowo, tak sucho potraktowano to niemałe w swoim czasie zgromadzenie modlitewne, którego owoce trwają wszak po dzień dzisiejszy, choć zdeptanie pamięci o Oławie i absolutnie niegodne zachowanie Kurii Wrocławskiej z ks. kard. Gulbinowiczem na czele są wielkim cierniem na całej tej historii.
      Co do analizy tekstu, to – miałem nie wypisywać, ale wypiszę. Dlaczego miał się za to zabrać ksiądz pochodzący z Niemiec? Przecież tam są subtelności językowe, nawet lekki odchył kresowy tego Przekazu. Można na przykład wziąć „na sztywno” związek frazeologiczny. Popełnia się błąd wtedy, niepotrzebnie zniechęca ludzi. To nie jest język prawniczy, to są żywe słowa, zapis żywy, po prostu, nie wiem, jak to nazwać, może bardziej stenogram, niż akt? No w żaden sposób tego tekstu nie idzie interpretować tak, jak w tej recenzji. Chyba, że się zakłada – „to są heretyckie Orędzia i na pewno pod każdym punktem chodziło o coś złego”. Wtedy tak i owszem, ale to nie tak się działa. Ktoś był uprzedzony, niestety, to się nieraz zdarza, cóż poradzić.
      A Pan oglądał jakieś filmy o Oławie?
      Ten film z pogrzebu na przykład? Co się Panu wydaje? Religijni ludzie, czy nie, się na tych Objawieniach ukształtowali?

      Ocena: 5.0. Na podstawie 2 głosów.
      Proszę czekać...
      1. I można też wysłać do ks. Stehlina ten komentarz i odnośnik do strony internetowej, jak kto chce, jeśli uważa, że ta recenzja recenzji nie jest uprawniona.

        Ocena: 5.0. Na podstawie 1 głosu.
        Proszę czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *